Krem do rąk to dla mnie obowiązkowy kosmetyk, który zawsze muszę mieć przy sobie. Nienawidzę uczucia suchych, spierzchniętych dłoni. Zimową porą znacznie trudniej jest o nie zadbać, ponieważ narażone są na niesprzyjające warunki atmosferyczne. Kremów do rąk wypróbowałam już sporo i wypracowałam swego rodzaju system pielęgnacyjny: muszę mieć co najmniej 2 kremiki – jeden treściwy, mocno regenerujący na noc oraz drugi, lżejszy, który szybko się wchłania na dzień. Ciężko połączyć te cechy w jednym produkcie, szczerze mówiąc, bazując na moich doświadczeniach z kosmetykami, nie wiem czy jest to możliwe.
Dzisiaj chciałam Wam przedstawić lekki krem do rąk Indigo o zapachu Bella Vita. Kosmetyk znajduje się w wygodnym opakowaniu z pompką. Butelka ma minimalistyczną, ale elegancką szatę graficzną. Dozownik się nie zacina, konsystencja kremu jest tak dobrana, że bez problemu przechodzi przez „system pompujący”. Krem ma lekką, ale niewodnistą formę. Szybko się wchłania i wystarczy jego niewielka ilość na jednorazową aplikację, przez co jest bardzo wydajny.
Kosmetyk jest perfumowany. Ma intensywny, kwiatowy zapach, który przez długi czas jest wyczuwalny na dłoniach. Produkt dobrze sprawdzi się w roli kremu na dzień: nie zostawia tłustej, lepiej warstwy, a fajny zapach sprawia, że wielokrotne powtarzanie aplikacji nie jest uciążliwe. Poziom nawilżenia określam jako średni. Do codziennego stosowania jest idealny, ale mocno spierzchniętych i zniszczonych rąk nie zregeneruje.
Skład
Jego cena wynosi 34 zł za 300 ml i myślę, że jest adekwatna do jakości i wydajności. Na pewno spodoba się wielbicielką intensywnych zapachów, które lubią kosmetyki z pompką. Dla wrażliwego nosa zapach może być zbyt mocny.