Marka Pilomax ciekawiła mnie od długiego czasu. Dzięki Meet Beauty miałam okazję przyjrzeć się bliżej jej asortymentowi i wypróbować kilka produktów na własnej skórze. Niedawno zużyłam szampon do ciemnych, farbowanych włosów, więc nadeszła pora, aby naskrobać o nim kilka słów.

Kosmetyk znajduje się w miękkiej tubie, ja dostałam małe opakowanie o pojemności 75 ml. Szampon często towarzyszył mi w ciągu wakacyjnych wyjazdów i przyznam szczerze, że zaskoczyło mnie swoją wydajnością. W sprzedaży dostępna jest duża wersja o pojemności 200 ml w cenie ok. 22 zł. Tubka zakończona jest zamknięciem typu klik, produkt łatwo się dozuje i bez problemu można wycisnąć jego resztkę.
Kosmetyk znajduje się w miękkiej tubie, ja dostałam małe opakowanie o pojemności 75 ml. Szampon często towarzyszył mi w ciągu wakacyjnych wyjazdów i przyznam szczerze, że zaskoczyło mnie swoją wydajnością. W sprzedaży dostępna jest duża wersja o pojemności 200 ml w cenie ok. 22 zł. Tubka zakończona jest zamknięciem typu klik, produkt łatwo się dozuje i bez problemu można wycisnąć jego resztkę.
Konsystencja szamponu jest lekko wodnista. Ma on brązowy kolor i świeży, przyjemny zapach. Kosmetyk świetnie radzi sobie z oczyszczaniem włosów i skóry głowy, choć nie zawiera SLS. Wystarczy niewielka ilość nawet do umycia długich czupryn. Niestety ma tendencję do lekkiego plątania włosów. Zdarzało się, że bez zastosowania odżywki włosy były szorstkie. Ogólnie z produktu jestem zadowolona, choć raczej nie polecam stosowanie go solo bez odżywki.
Znacie produkty Pilomax? Lubicie je?