Na początek lakoniczna informacja od producenta, z której za wiele nie można się dowiedzieć.
Skład
Peeling mieści się w poręcznej tubce, w całkiem ładnej szacie graficznej. Tuba ma chropowatą powierzchnię dzięki czemu dobrze leży w dłoni, zwłaszcza gdy ręce są wilgotne. Zakrętka na zatrzask znacznie ułatwia aplikację. Konsystencja kosmetyku nie jest lejąca, jednak zawiera małą ilość peelingujących drobinek. Aby uzyskać satysfakcjonującą ilość kuleczek trzeba wycisnąć sporą ilość, stąd kiepska wydajność. Ma przyjemny, odświeżający zapach. Dobrze oczyszcza skórę i pozostawia ją gładką.
Kosmetyk należy do mocnych zdzieraków, których jestem fanką, jednak wg mnie jest zbyt mocny. Kuleczki mają ostre krawędzie, które mogą podrażniać skórę. Aplikacja w moim odczuciu jest nieprzyjemna. Myślę, że można go używać maksymalnie raz w tygodniu. Produkt nie przypadł mi do gustu i przy najbliższej okazji wymienię go na inny.
Na koniec dodam jeszcze, że specyfik można nabyć w Rossmannie w cenie regularnej ok. 7 zł/100 ml.